Ciao, ciao Italia…

W niedzielę, 4 marca, tuż po 6 rano, 18 osobowa grupa uczniów kształcąca się w zawodach: mechanik samochodowy, technik hotelarstwa i technik architektury krajobrazu rozpoczęła swoją włoską przygodę…
Sprawdzenie listy obecności, okazanie niezbędnych dokumentów, odebranie identyfikatorów, zważenie bagaży, zapakowanie nadbagażu sorki Patrycji i sorki Małgosi do uczniowskich walizeczek, to tylko niektóre nasze poranne czynności…
Sprawdzony kierowca p. Marek, przyjechał pod samiusieńki Internat busem z… przyczepką – w końcu gdzieś to trzeba spakować…
Jeszcze tylko ostatnie przykazania od rodziców, całus dla sympatii, przytulas z panem dyrektorem :-)
 i… jesteśmy wolni!!!
Trasę na warszawskie lotnisko Okęcie kierowca pokonał błyskawicznie – ale oczywiście przepisowo! Szybki wyskok z busa w strefie KISS & FLY i o 10:30 jesteśmy w porcie Chopina. Tu robimy lekki rekonesans, bo dla większości stażystów to pierwsza wizyta na warszawskim lotnisku i proszę, jak to mówią, „Góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem zawsze”: Angelika spotyka brata, Daro, Stasio i Pablo spotykają kolegów, którzy lecą na szkolny konkurs do Chin.
Parę słów zamieniamy, GOOD LUCK życzymy i do Check-inu pędzimy.
W zasadzie wszystko przebiegało wzorowo; TYLKO niektórzy musieli się ostro nagimnastykować, żeby przejść odprawę (czytaj: „Jak Tarkoś przedstawiał zawartość swojej walizy?!”). Podczas kontroli bezpieczeństwa, „znów wszystko idzie jak z płatka”; TYLKO niektórzy musieli się ostro nagimnastykować, żeby przejść kontrolę pozytywnie (czytaj: Jak Tarkoś piszczał w bramce!!!”).
Teraz do GATE nr 30, pamiątkowe foto i rękawkiem do AIRBUS-a A320.
A w samolocie zaczęło się: „sorko, duszno tu, czy możemy otworzyć okno?!”, „sorko, czy leci z nami pilot?!”, „sorko, czy możemy obejrzeć film Lot grozy”, „sorko, chyba nam odpadło jedno skrzydło?!” Męczydusze uspokoiło stwierdzenie sorki „mamy jeszcze drugie!!!”.
Ponad dwugodzinny lot stewardessy umiliły nam serwując kawę, herbatę, zimne napoje oraz słodkie lub słone ciasteczka.
Rzymskie lotnisko powitało nas wiosennym deszczem i temperaturą zdecydowanie wyższą niż w Polsce. Z włoskim kierowcą, który mimo, iż „ni w ząb nie gawarił baj inglisz” szczęśliwie, tuż przed 19, dotarliśmy do Spoleto. Poznaliśmy miejscowych opiekunów grupy, p. Ewę i p. Beatę, zakwaterowaliśmy się w Villa Redenta i udaliśmy się na ciepłą lasagne. Po kolacji rozgościliśmy się w pokojach. Młodzież z wrażenia nie mogła usnąć (czytaj: „Jak Tarkoś został gadułą nr 1”).
W poniedziałkowy poranek pierwszym dźwiękiem zarejestrowanym przez sorkę Patrycję był… o nie, nie – wbrew pozorom nie Tarkoś, lecz śpiew „italiańskich” ptaków. Tarkoś przypomniał, o sobie około dziewiątej!
Po smacznym śniadaniu, uczestniczyliśmy w spotkaniu organizacyjnym z naszymi opiekunkami, które m.in. przydzieliły młodzieży miejsca pracy. Następnie udaliśmy się na spacer po Spoleto, zaś po obiedzie i wspaniałym deserku odbyło się krótkie spotkanie z sorkami. Dzisiejsze popołudnie było wolne dla młodzieży, jutro ruszamy do pracy, ale o tym przeczytacie w następnej relacji, pozdrawiamy :-)


 

 
Edukacja przyszłości w powiecie lubelskim

W ramach projektu „Edukacja przyszłości w powiecie lubelskim” 10 uczniów z naszej szkoły rozpoczęło kurs obsługi drona, 20 uczniów kurs prawa jazdy kategorii B a 10 kurs prawa jazdy kategorii B+E. W marcu 10 osób zakończy kurs spawacza.

Na początku kwietnia 20 uczniów z Technikum Samochodowego pojedzie na Targi Samochodowe do Poznania.

Wszyscy chętni uczniowie mogą również brać udział w płatnych praktykach zawodowych.


 
Kurs spawacza w ramach projektu „Edukacja przyszłości w powiecie lubelskim”


 
Krwiodawstwo

W dniu 22.01.18r. 27 osób z naszej szkoły pojechało oddać krew do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa na ul. Żołnierzy Niepodległej. Krew oddało 14 osób w tym nasz sor Dudzicz. Następna akcja oddawania krwi odbędzie się za 2 miesiące i już teraz na nią zapraszamy. 


 

 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Strona 5 z 105